Z poligrafią za pan brat – ulotki reklamowe

ulotki reklamowe

Ulotki reklamowe

są najczęściej (poza wizytówkami) wykorzystywana formą reklamy offline. Ulotki reklamowe można spotkać wszędzie – są rozdawane na ulicy, wsadzane za szyb y samochodów, wrzucane do skrzynek – można je zabrać niemal z każdego miejsca, jakie odwiedzamy. Najczęsciej jednak ulotki reklamowe można spotkać w koszu, a ja w rozmowach z klientami słyszę prawie za każdym razem „jest ich tyle, że nadają się jedynie jako podpałka do pieca”. Pytam więc: Po co sami je drukujecie i rozdajecie, skoro nie wierzycie w ich skuteczność?

Dress code, czyli casual business.

dress code

Jak ubrać się do pracy? Jak wyróżnić się, pokazać swój styl, zachowując jednocześnie zasady dress code?

Modowy savoir – vivre

Z francuska brzmiąca nazwa kryje za sobą po prostu znajomość tzw. „dobrego tonu”, obowiązujących zasad, form towarzyskich i reguł grzecznościowych. Savoir vivre, czyli w dosłownym tłumaczeniu znajomość życia, odnosi się do naszej codzienności, również tej biznesowej.

Styl Casual w trzech słowach

Z poligrafią za pan brat – wizytówki

Materiały drukowane

Nie byłoby reklamy bez materiałów drukowanych, które, nie ukrywajmy przekazujemy naszym potencjalnym klientom. Począwszy od ulotek, poprzez wizytówki, foldery, na plakatach i bannerach skończywszy – to wszystko drukujemy po to, by dać się poznać, by poinformować o naszych usługach lub po prostu, by umożliwić kontakt. Drukowane materiały muszą posiadać kilka cech, które sprawią, że ich dystrybucja odniesie przewidywany skutek.

Dlaczego każde zlecenie zaczynam od briefu?

Niezależnie od tego, czy pracuję z klientem długo-, czy krótkoterminowo ZAWSZE moja praca zaczyna się od dwóch rzeczy: po pierwsze – od rozmowy, podczas której określamy jaki problem ma klient lub jakie ma zapotrzebowanie, po drugie – od wypełnienia briefu. Po co piszemy brief i jak go napisać?
Nauczona doświadczeniem, każdego swojego klienta i przyszłego klienta lojalnie uprzedzam, że plik ten stanowi podstawę dalszej pracy i jest dla mnie ważny niemal tak samo, jak umowa, czy faktura. Jeśli nawet nie ważniejszy!

„Zrób mi reklamę”, a „pozyskaj klienta”.

Dam Pani 50% swojego przychodu, jak tylko przyprowadzi Pani do mnie klienta.
Tymi słowami przywitał mnie ostatnio jeden z umówionych na rozmowę potencjalnych klientów.
Potencjalny klient założył firmę mniej więcej końcem sierpnia 2015 roku. Od tego czasu prócz strony www (założonej na wordpressie) zainwestował w Google AdWords oraz reklamę na Facebooku. Po chwilowej rozmowie już wiem, w czym tkwi kłopot. Otóż: