Z poligrafią za pan brat – ulotki reklamowe

ulotki reklamowe

Ulotki reklamowe

są najczęściej (poza wizytówkami) wykorzystywana formą reklamy offline. Ulotki reklamowe można spotkać wszędzie – są rozdawane na ulicy, wsadzane za szyb y samochodów, wrzucane do skrzynek – można je zabrać niemal z każdego miejsca, jakie odwiedzamy. Najczęsciej jednak ulotki reklamowe można spotkać w koszu, a ja w rozmowach z klientami słyszę prawie za każdym razem „jest ich tyle, że nadają się jedynie jako podpałka do pieca”. Pytam więc: Po co sami je drukujecie i rozdajecie, skoro nie wierzycie w ich skuteczność?

Dobra ulotka reklamowa

to taka, która nie jest przeładowana treściami, a pomimo to spełnia swoją funkcję. Ponieważ ta forma reklamy uzywana jest od dawna bardzo często spotyka się takie, które nie spełniają naszych oczekiwań. Dlaczego? Chociażby z takiej prostej przyczyny, że traktowana jest po macoszemu na zasadzie „wszyscy mają, to ja też…” I nieważne co na niej będzie, byleby była.

Nic bardziej mylnego. Dobra ulotka reklamowa to taka która pokazuje korzyść, jaką będziemy mieli z produktu lub usługi. Nie jest przeładowana treścią, ma odpowiednią formę i kolorystykę dobrana do szerokiego grona odbiorców. Bo z ulotką reklamową jest tak, że czy tego chcemy, czy nie trafia ona do każdego, niekoniecznie do tego, kto jest zainteresowany jej treścią. Ulotka, żeby zachęcić musi posiadać „to coś”. Musi wzbudzić nasze zainteresowanie.

Jaka ulotka nie zachęca do sięgnięcia po produkt lub usługę?

Z pewnością taka, która jest za duża lub za mała. Zbyt duża odstrasza, zwykle ilością nagromadzonych informacji, a zbyt mała odstrasza zbyt małą i nieczytelną czcionką. Bo na jednej i drugiej ilośc treści jest porównywalna. Nie lubię też takich ulotek reklamowych, które są za bardzo pstrokate. Zbyt kolorowe, krzykliwe w formie sprawiają, że źle się je czyta. Bardzo często okazuje się też, że zbyt krzykliwe kolory i rysunki odwracają uwagę od treści. Jeśli już mam wziąć do ręki ulotkę reklamową, to na pewno taką, która wydrukowana jest na dobrej jakości papierze. I nie mówię tutaj o papierze czerpanym, a po prostu o standardzie (gramatura do 350 gram/m2), a sam druk przynajmniej wygląda na profesjonalny. Spotykam się, chociaż coraz rzadziej z ulotkami reklamowymi drukowanymi w … ksero. Najtaniej, a ja wręcz powiedziałabym po kosztach i na ilość, a nie na jakość. Na pewno nie przeczytam informacji znajdującej się na takim „świstku” ponieważ nie wzbudza on ani mojego zainteresowania, ani zaufania.

Co zrobić, żeby moja ulotka reklamowa zadziałała?

Przede wszystkim weźmy pod uwagę konwersję, czyli oczekiwane działanie, wykonane przez potencjalnego odbiorcę. W przypadku ulotek różne źródła podają konwersję między 2-4 promile. Oznacza to, że ze 1000 rozdanych klientów możemy mieć 2-4 klientów. Oczywiście w zależności od branży i sposobu przekazania ulotki oraz samej konstrukcji tej formy reklamy liczby te mogą być niższe lub jeszcze wyższe.

Ulotka reklamowa zadziała jeśli przygotowując ją weźmiemy pod uwagę kilka czynników, takich jak:

  • grupa docelowa (target)
  • przeznaczenie (cel)
  • format (wielkość)
  • treść oraz grafikę (content)
  • jakość wydruku
  • brak błędów (literówki)

O tym, jak zaprojektować dobrą ulotkę reklamową pisali już lepsi ode mnie. Ja swoich klientów przestrzegam jednak przed jednym: nie zawsze rady te dopasowane są do branży, czy specyfiki naszego produktu, czy też usługi. Warto pamiętać, że ulotka sama w sobie przestała byc już idealna formą reklamy i powinna byc traktowana jako dodatkowe, a nie jedyne źródło pozyskania klienta.