Filozofia WHALE DONE, czyli czego możemy nauczyć się od orek.

orka

Czym jest WHALE DONE?

Whale Done to parafraza słów Well Done (w wolnym tłumaczeniu „dobra robota”). Skąd jednak wzięło się to określenie?

Aby odpowiedzieć na to pytanie należy sięgnąć po książkę Kena Blancharda. Filozofia Whale Done, to doskonale opisany i wytłumaczony system poprawy pracy i relacji w grupie. Brzmi głupio? Nieprawdopodobnie? Banalnie?

Powiem Ci więcej. Whale Done naprawdę ma wiele wspólnego z orkami, ponieważ został opracowany przez trenerów… orek! Czy zastanawialiście się kiedyś, jak sprawić, by zwierzę takie, jak orka wykonało nieprawdopodobne, akrobatyczne ćwiczenia i to niemal na żądanie? Jak to się dzieje, że orki tak chętnie poddają się woli swoich trenerów?

Sukces WHALE DONE

Sukces WHALE DONE tkwi w zbudowaniu zaufania oraz systematycznym powielaniu dwóch kroków:

  • podkreślaniu pozytywów
  • przekierowaniu energii na pozytywy, gdy pojawiają się błędy

O co tak naprawdę chodzi?

O zbudowanie relacji opartej na wzajemnym zaufaniu, a w następnej kolejności na nagradzaniu za dobrze wykonane działania oraz zamianie (przekierowaniu) tych złych nawyków na dobre.

Sprawdza się to doskonale w praktyce. Jak?

Zastanów się. Czy lepiej pracuje Ci się wtedy, gdy widzisz wyniki swojej pracy i jesteś doceniony za zaangażowanie, czy może wolisz pracować pod presją i motywować się zbieranymi za popełnione błędy cięgami? Jeśli bliższe Ci jest pierwsze stwierdzenie to zdecydowanie system WHALE DONE jest dla Ciebie.

Filozofia WHALE DONE polega właśnie na tym, by nagradzać i doceniać te działania, które wychodzą nam dobrze. Jeśli jednak pojawia się kłopot, który sprawia, że postawione zadanie nie spełnia oczekiwań WHALE DONE daje możliwość przekierowania naszej energii na to, co robimy dobrze.

Czy WHALE DONE to GOOD JOB?

Na podstawie swojego doświadczenia zdecydowanie nie postawię pomiędzy tymi stwierdzeniami znaku równości. Dobre wykonanie pracy daje nam satysfakcję, ale nie uczy nas pozytywnej reakcji na te momenty, kiedy zaliczamy spadek formy. Good Job możemy powiedzieć sobie zawsze, kiedy jesteśmy z siebie zadowoleni, natomiast WHALE DONE to coś więcej. 

Trenerzy orek zauważyli, że motywowanie za pomocą nagradzania dobrych zachowań zdecydowanie poprawia nie tylko szybkość nauki dobrych nawyków, ale przede wszystkim zaufanie pomiędzy ogromnym dzikim zwierzęciem, a jego trenerem. Najważniejszym wydaje się być przekonanie, że to nie trener uczy zwierzę, a zwierzę trenera.

Przenosząc to do świata biznesu – to nie lider powinien uczyć swój team, lecz team powinien uczyć lidera, którego rolą jest reagowanie na pozytywne działania i przekierowanie na pozytywne działania.

Dlaczego nagradzać to, co dobre?

Dlatego, że podkreślanie pozytywów pozwala nam ukierunkować uwagę na to, co naprawdę jest ważne. Każda reakcja jest wzmocnieniem efektu. Jeśli zatem efekt negatywny wzmocnimy negatywną reakcją wynik na pewno nie będzie dla nas zaskakujący. Spadek morale, spadek zaufania, spadek motywacji… To tylko niektóre z efektów naszej reakcji. Jeśli jednak efekt negatywny przekierujemy na pozytywne działanie i wzmocnimy reakcją pozytywną, możemy spodziewać się pozytywnego zaskoczenia, co będzie skutkowało wzrostem motywacji do dalszych działań.

Przekierowanie uwagi.

Filozofia WHALE DONE nie mówi o tym, by nie karać za złe zachowania i brak spodziewanego efektu. WHALE DONE stosuje przekierowanie. Im więcej uwagi poświęca się jakiemuś zachowaniu, tym częściej jest ono powtarzane. Złego, niepożądanego zachowania, czy efektu nie należy ignorować, ale w żadnym wypadku nie powinno się go też piętnować. Poświęcanie mu uwagi sprawia, że będzie ono powtarzane… Warto wtedy zastosować prosty „trick” i nawiązać do tego, co daje efekt pozytywny. Dzięki temu, po zbudowaniu zaufania w kolejnych krokach możemy doszukiwać się błędów w postępowaniu swoim i innych.

Jak walczyć z błędami i niepowodzeniem.

Błędy i niepowodzenia towarzyszą nam zawsze i są nieodłączną częścią nie tylko każdego biznesu, ale i życia w ogóle. Na pewno nie ustrzeżemy się przed nimi, ale z pewnością nie powinniśmy traktować ich jako porażki. Każdy błąd i niepowodzenie uczy nas czegoś nowego. Odpowiednie pokierowanie, czy też przekierowanie uwagi na sukces pomoże zwalczyć towarzyszące porażce uczucie niespełnienia.

WHALE DONE uczy, by z błędów i porażek wyciągać odpowiednie wnioski, ale też pokazuje, że nie należy się na nich skupiać. Im bardziej bowiem o nich myślimy, tym bardziej jesteśmy podatni na popełnianie kolejnych. Jeśli myślimy o sukcesie skupiamy się na tym, by go osiągnąć i motywujemy to tego, by osiągane wyniki były jak najbardziej zbliżone do celu.

Dziękuję moim recenzentkom: Natalii, Ani i Monice. 🙂

Jeśli zainteresowała Was filozofia WHALE DONE do polecam książkę pod redakcją Kena Blancharda „WHALE DONE! Czego menedżer może nauczyć się od trenera orek”

  • Kasia Makarska

    Bardzo ciekawy post. Nie słyszałam o tej filozofii ale z pewnością warto się jej bardziej przyjrzeć. 🙂

  • Polecam książkę. Mnie dużo wyjaśniła i z pewnością zapoczątkowała moment pracy nad sobą i swoimi zachowaniami. Z perspektywy czasu sądzę, że warto się przyjrzeć i warto poświęcić czas na zmianę przekonań 😉

  • Super! Z przyjemnością można wykorzystać właściwie w każdej pracy 🙂

  • Katarzyna, ja szczerze mówiąc zaczęłam od pracy w domu… Uczyłam się od męża i dziecka. Dopiero potem swoje doświaczenie przeniosłam na zespół. Wiem, ze sporo pracy jeszcze przede mną, ale widzę rezultaty 🙂 Dla mnie to jest najważniejsze.